fizia

przesylki nieloty z wyspy lupiny

 


ludwik w ciąży ?!?! July 3, 2008

Filed under: fizia uprzejmie znosi — fizia @ 8:35 pm

collage50.jpg

foto Nitka zwana dalej Ludwikiem

I w dodatku przyjeżdżają… Podwójne hura!

 mamalu.jpg

Będzie mała Zosia Ludwikowa!!!

Tacie też gratulujemy:)) Trzymaj się Faza!!!

 

 

give me a (summer) break June 30, 2008

Filed under: fizia uprzejmie znosi — fizia @ 8:37 pm

img_0079.JPG

…W Trójce mówią, że w Polsce od jutra prawdziwe lato (?!) Na wyspie jakoś powakacyjnie, odkąd dziewczyny wyjechały słońca ledwo ledwo, za to wiatr owszem, i tylko kwiaty pachną bo na przekór wszystkiemu z całych sił kwitną.

img_2431.JPG

Zaba i Gawlaczka na plaży w Peel, proszę, pełne zanurzenie, raptem miesiąc temu.  Teraz zamoczenie kończyn w morzu grozi odmrożeniem.

img_0074.JPG

Wracajcie! Tęsknię!Bu.

A w ogóle to chcę na piwo do Poznania (i żeby był piątek:)

img_6056.JPG

fot. Ludwik

Nozdrzem moim ujawnił się jakiś znajomy zapach.

To Pan F powrócił z kąpieli.

Lece.

 

fizia podarta rajstopa June 29, 2008

Filed under: fizia uprzejmie znosi — fizia @ 8:49 pm

img_0068.JPG

No i jednak nie będzie cudnej torby co by mogła zmieścić słonia, zakup superokazyjny skończył się zwrotem gotówki a najtańsza na ibeju kosztuje funtów 400 i w dodatku trzeba jeszcze królowej zapłacić 17% podatku, niech to szlag. Nie dla Fizi luksusy, obcasy, szminki.

Pocieszam się na tym blogu, Holly Becker ma wspaniay gust:)

2604127737_d1d63b604c_o.jpg

decor8 blog

Pogoda tymczasem piękna, imprezy za to coraz mniej udane, wszyscy fajni ludzie pakują walizki i wracają masowo do domu.

img_0509.JPG

To idę się spakować w moją starą torebkę, zieloną w kwiatki.

Miłego poniedziałku, co nie?

 

live flesh June 24, 2008

Filed under: fizia uprzejmie znosi — fizia @ 8:59 pm

img_0008.JPG

Hej. Zapewne Wam wiadomo, że na Wyspach za wszystko się dziękuje i przeprasza, najczęściej wielokrotnie, nawet jeśli nie ma za co dziękować ani przepraszać. Otóż artykuł z dzisiejszego Egzaminera Wyspowego mówi o ekshibicjoniście, który na plaży w Casteltown “błysnął”  na spacerującą tam parę i… przeprosił. Po czym zniknął. W domu oczywiście czekała na niego policja, bo Wyspa mała:)

Jeśli o wyspach: zapraszam na Islandię, do Yazhubala. Przeczytałam tego bloga jednego wieczora bloga zaraz po odkryciu, co za podróż:) Niesamowite zdjęcia, ekstremalne warunki. Mnóstwo ciekawych islandzkich anegdotek.

1482251.jpg

fot. Yazhubal

 A na koniec pół samochodu sfotografowane przez moją Żabę:

img_2528.JPG

Pojemność: jedna siatka tesco. Niepraktyczny!

 

halo halo! June 23, 2008

Filed under: fizia uprzejmie znosi — fizia @ 9:24 pm

chocolate.jpg

No dobra, jestem materialistką.

Wnoszę po tym, jak bardzo (BARDZO) ta torebka poprawiła mi humor.

Juhu!  Znalazłam, za przyzwoitą cenę.

Do tej torby zmieści się wszystko:)

Snufkin, Ty diabelskie nasienie:) Jesteś śliczna, przestań się mazać!

 

old bag day June 19, 2008

Filed under: fizia uprzejmie znosi — fizia @ 9:52 pm

colorist.jpgewredbag.jpghowardstmdweb.jpg

fot. The Sartorialist

Uwielbiam bloga tego Pana. Howard umieszcza w Sartorialist fotografie, które robi codziennie przypadkowym ludziom, jego zdaniem dobrze ubranym. Kanada odpada, przeprowadzam się do Nowego Jorku:) Zaraz po tym jak wyłudzę od kogoś tę wspaniałą czerwoną torebę, haha. Wyśledziłam ją, na szczęście aukcja na ebay’u już została zakończona, bo pożarłaby pół mojej wypłaty. Ale czyż nie jest wspaniała???

collage47.jpg

 

fot. Purse - N - Boots

Poza tym: starzeję się, niedowiary, robią mi się zmarszczki przy oczach, tam gdzie się śmieję. Całkiem je lubię nawet.

Pan F śpi rozrzucony na łóżku i też ma zmarszczki, i włosy siwe, kocham Go.

Z torbą czy bez, jestem szczęśliwa.

Czego i Wam życzę.

Piątkowy bonus: świat z porannego autobusu:

 img_2276.JPG

 

what a summer! June 18, 2008

Filed under: fizia uprzejmie znosi — fizia @ 11:40 pm

img_2458.JPG

Dzisiaj krótko. Przysnęliśmy na Twin Peaks i przespaliśmy wszystkie wieczorne sensacje, trudno. Mewa nieaktualna, na Wyspę uwzięły się wszystkie fronty atmosferyczne, wściekły żywioł, wiatr, deszcz, zimno, lato w pełni, grad mnie dzisiaj w oko puknął.

img_2775.jpg

 

 fot. Gawlaczka

 Śnią mi się niestworzone historie, hulajnogi, brydżesy, pingpong.

Upojnego czwartku wszystkim!

 

heartbeats June 17, 2008

Filed under: fizia uprzejmie znosi — fizia @ 9:44 pm

img_0445.JPG

Codziennie macham ręką przez autobusowe okna Elfom, co wysiadują przy mostku, a one trzepoczą na mnie przeźroczystymi skrzydełkami. Mijam wzgórza, zielone, żółte, brązowe, pola pełne zajęcy, nieba zachmurzone i czarne. Wszystko we mnie śpi jeszcze, szyba jest chłodna, krople deszczu rozmazują się na drodze, ciepły porankowy wiatr.  Cudownie jedzie się do pracy. Chyba zwariowałam:)

img_2278.JPG

Co mnie dzisiaj cieszy: wichura za oknem (w domku sucho, ciepło), Pan F mamroczący przez sen (”co się dzieje… ocean leci z nieba?”), ano leci, cała woda się do jutra wypada. Miska pełna pachnących hiszpańskim latem nektarynek, mrugające światełko, Malboro Man, krzepki staruszek - hydraulik, wspaniały człowiek, co powiedział, że jestem promykiem słońca (i czy wszyscy w moim kraju są tacy wiecznie uradowani, na co się zakrztusiłam ze śmiechu kawą) Ręka Pana F zaciskająca się bezwiednie na mojej, wiadomość na gadu od Fruzi, żółte zdjęcie Ludwika z ostatniej rozmowy przez skajpa, myśl o boskiej Karboskiej w zielonym kubraczku w Wyspowym Banku… Moja śliczna Siostra Żaba, gdzieś tam daleko, teraz taka bliska:) Ściskam Cię, Żaba, Ty nosie zadarty:)

img_2759.JPG

Taki francuski sklepik mnie rozczulił, bo rozprowadza Niedoskonałości:

collage44.jpg

imperfections.fr

Ten sklep za to został Ulubionym, odkąd sprzedaje strugaczki do warzyw w kształcie Mighty Mouse, deserowe gumki do mazania (! gdybym je miała w pierwszej klasie!), hamburgerowy telefon Juno i sto pięćdziesiąt innych śmiesznych drobiazgów (plus rybie oko LOMO, które zostanie zakupione zaraz po wypłacie, kolejny aparat “na Maroko”) Juhu!

 collage46.jpg

fledflare.com

Ściskam:)

 

wyspowe njusy miłosne June 15, 2008

Filed under: fizia uprzejmie znosi — fizia @ 7:34 pm

img_0518.JPG

Leżeliśmy w parku, zakopani w trawie przez parę niedzielnych chwil, słońce nas grzalo, wiatr nas mroził (pesymiści przepowiadają nagly atak jesieni ale przecież lato całe przed nami dopiero, no!)

hkjhjkh.JPG

Wracamy do domu a tam piętrzą się wiklinowe koszyki, słomiane kapelusz, płócienne koszule, wszystko krzyczy LATO!

Więc nie narzekać. Cieszyć się!!!

hgfff.JPG

Plus: zdjęcia z bloga Nate’a i Jaclyn sprawiają, że chcę emigrować do Kanady. Natychmiast! I mają zajebistą córeczkę:)

canada_d4_0140.jpg

fot.  Nate & Jaclyn (”the image is found” photo blog)

canada_d5_0203.jpg

fot. Nate & Jaclyn

 

 

windy corner June 12, 2008

Filed under: fizia uprzejmie znosi — fizia @ 9:12 pm

Mruczę sama do siebie uspokajające mruczando, wszystko będzie dobrze, całe lato przed nami, słoneczna terapia, całe tygodnie błękitnego nieba, ciepłego wiatru pachnącego morzem. I ryczę.

img_2496-1.JPG

 

po niedzieli trup się ścieli (padamy jak muchy w brudnej pościeli) June 9, 2008

Filed under: fizia uprzejmie znosi — fizia @ 10:29 pm

 jhlhhg.JPG

… Z pewnym opóźnieniem, ale zawsze, nadszedł pocztą prezent urodzinowy Pana F, co go fabryka tygodniami specjalnie dla Niego produkowała. Oczy Pana F coraz bardziej okrągłe przy rozpakowywaniu: bezcenne!!!

img_0411.JPG

Niespodzianki:)) To idziemy grać.

img_0413.JPG

 

niedzielna

Filed under: fizia uprzejmie znosi — fizia @ 9:22 pm

img_0330.JPG

Łzawe, czułe niedzielne pożegnanie, koniec siostrzanych wakacji.

img_2966.JPG

To ostania wyprawa do Laxey, popołudniem, piaszczystą plażę pożarło morze, zostały słone kamienie, niemniej wygodne (nieprawdaż?)

img_2963.JPG

Niezmordowane słońce przykleiło ostatnie piegi i fru. Szkoda tylko, że leniwie czas nie płynął, powoli, a pędził na łeb na szyję, wydaje się jakby spędziły tu ze trzy dni tylko. No nic, do następnych wakacji… Oby jak najszybciej:))

g.JPG

… A w mieście cisza, motocykliści odjechali, zmyją z siebie tygodniowy kurz wyspowy i wbją się spowrotem w pasiaste garnitury, spożycie wraca do normy.

img_0373.JPG

Układamy sobie z Panem F od nowa poduchy, odzyskaliśmy swoją przestrzeń życiową i seansy TWIN PEAKS wieczorne… Ale Siostry, wolelibyśmy Wasze trajkotanie! Serio serio!

img_0359.JPG

 [proszę zwrócić uwagę na pana smażącego się w lewym rogu parku]

 Do zobaczenia kochane mordki!!! Pieniążek wrzuciłam!

 img_2416.JPG

 

fantastyczne przygody pana placka June 6, 2008

Filed under: fizia uprzejmie znosi — fizia @ 9:12 pm

Skrót z dni ostatnich:

1. Peel w środę, cudowna pogoda, skóra obłazi (sesese, moje zboczenie jedyne, zrywanie płatami skóry obłażącego, mogę to robić godzinami, skupienie absolutne) Ach (ojej) mam jeszcze jedno małe zboczenie, muszę wąchać zużyte skarpetki.

Zdjęcie z Peel, proszę, Żaba zrobiła:

img_2812.jpg

2. Czwartek, ogłoszony Dniem Bez Aparatu. Deszcz, dziewczyny poszły na zakupy. Przywlokły siaty: cekiny, dzinsy, kapelusze. Konta wyczyszczone (dobrze, że mało padało)

3. Piątek, Port Erin. W Port Erin zajmujemy się kolejno:

Konsumpcją lodów (gorąco, kac po wczorajszych harcach w Havanie, fajna muzyka, zdjęć brak, juhu!)

img_2846.JPG

Włóczeniem się, podłażeniem pod górki, leżeniem w trawie, odkrywaniem nowych ścieżek:

img_2864.JPG

Robieniem zdjęć pod słońce, ze słońcem, na czworakach, z profilu, z góry i z dołu:

img_2874.JPG

Jak wiadomo, na zdjęciach wychodzi się korzystnie lub mniej:

img_2927.JPG

Próby nawiązania kontaktu z napotkaną zwierzyną:

img_2885.JPG

…No czy ta owca nie wygląda jak pies?

Więcej owiec:

img_2890.JPG

Wściekła Krowa (po prawej)

img_2910.JPG

Krowa melancholijna:

img_2912.JPG

Krowa sympatyczna, no czy nie słodka?

img_2913.JPG

Owca karmiąca (o znudzonym oku)

img_2918.JPG

Znalazłyśmy też grzybki murkowe, malownicze:
nm.JPG
Oraz malowniczo położone budki telefoniczne:

img_2924.JPG

Poszukiwałyśmy cały tydzień kota bez ogona, przy czym jeden został odnaleziony w Creagnish ale okazało się, że nie ma też nogi. Żaba uznała za niehumanitarne fotografowanie kota - inwalidy, w związku z czym znów zdjęć brak.

Za to jacyś ludzie zrobili sobie piknik w The Sound:

img_2908.JPG

Napisałam postagiganta, żądam komentarzy, bo się zniechęcę.

Oj, zapomniałabym, nowa fryzura (świeża, dzisiejsza):

img_2904.JPG

Mam problem z samooceną ostatnio mały, więc nie pomogło, ale co tam, przynajmniej się świeci.

To ściskam.

 

kozi bobek z laxey June 2, 2008

Filed under: fizia uprzejmie znosi — fizia @ 10:20 pm

img_0136.JPG

fot. Pan F

Wczasy wczasami ale swoje pod górkę trzeba odrobić, więc dziewczyny wybrały się tramwajem do Laxey, ciągnąc ze zobą pana F bezlitośnie. Uwieczniły każdą sekundę, łatwo więc prześledzić trasę wyprawy:

 img_0249.JPG

Wdrapały się, posapując na najwyższy szczyt:

 img_2654.JPG

Obejrzały wyścig (obowiązkowy punkt programu):

img_2630.JPG

Zawarły znajomość z Prosiakami…

img_0248.JPG

 … oraz owcami…

img_0223.JPG

Następnie udały się na Promenadę (Ludwiku, czy Ty pamiętasz nasze męki na tym cholerstwie?!)

img_0283.JPG

Od samego patrzenia robiło mi się miękko na żołądku…

 img_0287.JPG

 Teraz, już w piżamach, oglądają horror. Za karę, bo nie wsiadły na najgorszą maszynę: wielkości wieżowca, rzucającą ludźmi w górę i w dół.

collage42.jpg

 

 

Next Page »